Błażej Czwojdziński / Capitan Blez
Mam na imię Błażej. W Peru większość ludzi mówi do mnie Blez, to imię łatwiej wypowiedzieć. Jestem psychologiem, przewodnikiem psychodelicznym, facylitatorem ceremonii ayahuaski i san pedro, organizatorem retreatów i diet z roślinnymi nauczycielami. Od wielu lat mieszkam w peruwiańskiej Amazonii. Tutaj mam dom, rodzinę i pracę, która ma dla mnie głęboki sens.
Z lasu w Polsce do lasu w Peru
Urodziłem się w 1985 roku w Polsce. Jako dziecko najlepiej czułem się w lesie, spokojniej, bardziej prawdziwie. Nie myślałem wtedy, że to coś znaczy. Na studia pojechałem do Poznania. Psychologia na UAM. Interesowało mnie jak ludzie funkcjonują, co nimi kieruje, skąd pochodzi cierpienie i co naprawdę przynosi zmianę. Równolegle od około 2005 roku zacząłem szukać poza akademickimi ramami. Medytacja, szamanizm, różne tradycje duchowe, odmienne stany świadomości. Pierwsze głębsze doświadczenia otworzyły pytania, których potem nie dało się zamknąć.
Po studiach poszedłem w marketing. Agencje, startupy, pięć lat. Byłem w tym niezły, ale każdy rok w biurze był trochę cięższy od poprzedniego. Nie był to żaden dramat. Po prostu ciche poczucie, że idę nie w swoją stronę.
W 2015 roku pojechałem do Amazonii.
Ayahuasca pokazała mi rzeczy, o których nie wiedziałem, że istnieją, w sensie wewnętrznym. Wzorce, które mną rządziły. Lęki, które nosiłem. Maski, których używałem. Ale też coś spokojniejszego, naprawdę głęboko spotkałem siebie. Wróciłem z poczuciem, że wiem, gdzie mam być.
Uświadomiłem sobie wtedy coś prostego: życie jest drogą w jedną stronę. Możemy z wdzięcznością patrzeć na to, co zostawiamy za sobą, ale nie możemy zatrzymać się w miejscu tylko dlatego, że nieznane budzi lęk.
Wróciłem do Amazonii. Tym razem na dietę roślinną. Potem pojechałem do Ekwadoru, kilka miesięcy w górach, ceremonie san pedro, długie wędrówki, gotowanie kaktusa. Były to chwile, które sprawiły, że zobaczyłem życie z zupełnie innej perspektywy. I wiedziałem, że nie ma już drogi powrotnej. Nie dlatego, że odrzucałem swoje wcześniejsze życie. Dlatego, że zobaczyłem coś, co było bardziej zgodne z tym, kim naprawdę jestem.
Przeprowadziłem się do Peru. Moja partnerka była już wtedy w ciąży. Zamieszkaliśmy w Sacred Valley, gdzie w 2018 roku przyszła na świat nasza córka Zoe. Nasz syn urodził się już w dżungli, w domu, który wspólnie zbudowaliśmy. Dziś opiekujemy się szesnastoma hektarami lasu amazońskiego i prowadzimy organiczną uprawę roślin medycznych, przede wszystkim ayahuaski.
Szkolenie i tradycja
W 2016 roku odbyłem pierwszą znaczącą master plant dieta (samá) z uzdrowicielka (onanya) Inez Sanchez i szanowaną przedstawicielką starszyzny Shipibo. To było moje wejście w tradycję, której potem poświęciłem lata.
Master plant dieta to nie tylko ceremonia ayahuasca. To wiele dni izolacji, ścisłych zasad, pracy z rośliną jeden na jeden. Nauczyłem się, że rośliny mogą być sprzymierzeńcami i doradcami, ale tylko jeśli podchodzisz z pokorą i cierpliwością.
Przez kolejne lata pracowałem z wieloma maestros Shipibo. Przeszedłem master plant dieta z Ajo Sacha, Bobinsana, Chuchuhuasi, Marosa, Shinipampana, Renaquilla i Chiric Sanango.
Od trzech lat pracuje z maestro Miguel Renjifo, to 72-letni onanya Shipibo z czterdziestoletnim doświadczeniem. Prowadzi ceremonie razem ze swoją żoną Virginią Ahuanari.
Jeden z szamanów Shipibo dał mi kiedyś przydomek Capitan. Kapitan prowadzi łódź, zna wody, zna ryzyko, zna pogodę. Podoba mi się ta metafora, ale ważniejsze jest dla mnie, żeby dobry kapitan tworzył warunki, by jego pasażerowie sami mogli nawigować.
W trakcie ceremonii jestem obok. Jeśli potrzebujesz ręki, jeśli potrzebujesz kilku słów, jeśli potrzebujesz, żeby ktoś tylko był, jestem. Sam przeszedłem setki ceremonii. Wiele bardzo trudnych, takich, które zabrały mnie bardzo głęboko. Przeżywałem symboliczne śmierci, byłem w swoich paranojach, w najciemniejszych zakątkach własnej psychiki. Po to, żeby wiedzieć, dokąd ayahuasca może zabrać uczestników.
Po ceremonii prowadzę spotkania integracyjne. Bez integracji ceremonia jest jak operacja bez rehabilitacji. Podczas retreatu jestem dostępny. Jeśli to konieczne, rozmawiamy, przetwarzamy to, co się wydarzyło. Jako psycholog mam akademickie wykształcenie z zakresu emocji, procesów poznawczych, traumy, psychopatologii i terapii. Ukończyłem szkolenie w ICEERS dotyczące integracji doświadczeń psychodelicznych. Nie prowadzę podczas retreatu terapii w klinicznym sensie, ale rozumiem mechanizmy tego, co się dzieje, i wiem, jak reagować, kiedy trzeba.
Jest jeszcze jeden wymiar mojej pracy, który jest dla mnie szczególnie ważny: Przygotowuję ayahuaskę. Odpowiadam za jakość wywaru, za cały proces od roślin przez gotowanie aż po ceremonię. Uprawa Ayahuaski i opieka nad roślinami to część mojej codzienności, obserwuję cały cykl życia tej rośliny. Wiem, co podaję i skąd to pochodzi.
Najważniejszym elementem transformacji nie jest sama medycyna. Jest nim przestrzeń. Przestrzeń, w której człowiek może poczuć się bezpiecznie. W której nie musi niczego udowadniać ani udawać. W której może zostać zobaczony, usłyszany i zaakceptowany dokładnie takim, jakim jest. To właśnie staram się tworzyć.
Bliski jest mi konstruktywizm, przekonanie, że cierpienie często nie wynika wyłącznie z tego, co się wydarzyło, ale z tego, jak nauczyliśmy się o tym myśleć. Największa transformacja pojawia się wtedy, gdy zmienia się sposób, w jaki patrzymy na siebie i swoją historię.
Ważnym podłożem filozoficznym mojej pracy jest też stoicyzm, myśl, że pomiędzy bodźcem a reakcją istnieje przestrzeń, w której możemy dokonać wyboru. W tej przestrzeni znajduje się nasza wolność. Wiele narzędzi, które proponuję uczestnikom, opiera się właśnie na rozwijaniu tej zdolności: obserwacji własnych emocji, świadomego oddechu, obecności.
Opinie z portalu Retreat Guru
Oddany człowiek z piękną energią
Miałem przyjemność pracować z Blazem. Jego zaangażowanie w to, by ludzie czuli się bezpiecznie i mile widziani, jest najważniejsze. Bardzo zależy mu na swojej pracy. Uwielbiam jego poczucie humoru, które wnosi do ceremonii 😊
Simon
Autentyczny, życzliwy, obecny
Blez był pięknym przewodnikiem podczas mojego pobytu w Psychonauta. Bardzo ciepły i przyjazny podczas transportu z Iquitos do dżungli. Przez miesiąc w dżungli Blez oferował wrażliwość, przejrzystość i lekkość, które głęboko doceniałem. Nigdy nie czułem hierarchii — zawsze była równowaga między gościem a facilitatorem. Czekam na dalszą współpracę z nim w przyszłości.
Otto
Obfitość dla wszystkich
Uwielbiam pracować z Blezem, bo daje dużo przestrzeni na własne doświadczenie. Bez nadmiernej opieki i minimalnego prowadzenia, dzięki czemu możesz samodzielnie sięgać po swoją siłę. Człowiek z wielkim sercem i pozytywnym, twórczym podejściem do życia.
Zmieniające życie
Uczestniczyłam w dwutygodniowej diecie z ayahuaską i roślinami mistrzowskimi w Psychonauta, w peruwiańskiej dżungli. Zostaliśmy ciepło przyjęci przez facilitatorów, którzy pomagali nam i prowadzili nas podczas pobytu. Nie mogę im wystarczająco podziękować za całe wsparcie i ciężką pracę. Widać wyraźnie, że poświęcili swoje życie pomaganiu innym. Wszystko było dobrze zorganizowane i nie mogłam liczyć na lepszy wynik. Ceremonie ayahuaski z niesamowitymi szamanami zmieniły moje życie i dały mi ogromny wgląd w to, kim naprawdę jestem. Jestem bardzo wdzięczna za to doświadczenie.
Ana
…
Spędziłem tylko 3 dni w Nauta, ale było to niesamowite doświadczenie. Ceremonie i praca z roślinami dały mi nowe, silne życie. Wioska ma niesamowity, czysty klimat. Błażej był bardzo pomocny. Ma dużą wiedzę. Ten człowiek robi to, co kocha. Nie mogę się doczekać powrotu do Nauta. Pozdrawiam serdecznie!
Łukasz
Niesamowite!!
Brałem udział w wielu wędrówkach z Huachumą w Świętej Dolinie, ale są one wyjątkowo szczególne z Blezem. Ma doskonałe wyczucie dynamiki grupy i pięknie trzyma przestrzeń. Mam nadzieję, że inni będą mieli szansę doświadczyć tego wyższego połączenia z naturą i z samym sobą.
Travis
Wędrówka z Huachumą w Świętej Dolinie
Miałam wielkie szczęście, że znalazłam to wydarzenie na Facebooku we właściwym czasie. Wcześniej pracowałam z roślinami leczniczymi, a to właśnie kontakt z Ayahuaską naprawdę uwolnił mnie od smutku i przywrócił mi życie. Z Huachumą pracowałam wcześniej tylko raz, w przestrzeni ceremonialnej, ale doświadczenie, które Błażej zaproponował w Pisac, było czymś daleko wykraczającym poza to, co mój umysł mógłby sobie wyobrazić. Wywarło na mnie tak duże wrażenie jak moje doświadczenia z Ayahuaską — a może nawet większe. Sposób, w jaki zaangażował lokalną społeczność i pokazał nam ukryty klejnot Świętej Doliny, o którym nie wiedziałam, mimo że byłam tu już prawie 5 miesięcy. Poczułam głębsze połączenie z naturą i sobą niż kiedykolwiek wcześniej. Wędrowaliśmy obok wielu lagun, obmyły nas łagodne deszcze, widzieliśmy wodospady i strumienie spływające z gór jak żyły ziemi oraz setki swobodnie biegających alpak zbiegających ze wzgórz — to było naprawdę magiczne. Mała dziewczynka z lokalnej społeczności biegła przez pola z podnieceniem, gdy nas zobaczyła, bo oddalenie scenerii zostało na chwilę przerwane naszą obecnością. Usiedliśmy, by podziwiać zachwycające piękno. To był naprawdę wyjątkowy moment. Jakby cała grupa została przyciągnięta razem i wszyscy dzielili wyjątkową i bezpieczną przestrzeń do śmiechu, uzdrawiania i samopoznania. To było jak dziesięć lat terapii w jednej sesji. Nie ma wielu słów, które mogłyby wyrazić głębię tego doświadczenia. Przywróciło mi zaufanie do życia. Upewniło mnie, że tak jak natura dba o każdy funkcjonujący aspekt wszechświata, tak dba też o nas. Dziękuję za niesamowite doświadczenie. Gorąco polecam!
Ilse
Blez z Psychonauta Foundation
Blez to dobroduszna, pokrewna dusza, świetny nauczyciel i przyjaciel. Jako facilitator diety jest bardzo dobrze zorientowany w roślinach leczniczych, procesie diety i ogólnym stanie człowieka w odniesieniu do tej szczególnej formy terapii. Pamiętam, jak powiedziałem mu po naszej diecie, że musi być niesamowicie odważny, biorąc na siebie odpowiedzialność za tak wiele osób przechodzących tak szybkie przemiany emocjonalne i fizyczne — to naprawdę niezwykłe! Jestem bardzo zadowolony z Bleza i z Psychonauta Foundation! Polecam go i fundację każdemu, kto szuka autentycznego doświadczenia szamańskiego uzdrawiania!
Travis
Bardzo dobra Ayahuaska
Brałem udział w wielu ceremoniach Ayahuaski i spotkałem wielu szamanów. To był nie tylko jeden z najtańszych retretów — był jednym z najlepszych.
Jeffrey
Świetnie
Spędziłam 2 tygodnie w dżunglowym retrecie Psychonauta Foundation na diecie z roślinami mistrzowskimi, zorganizowanej przez Bleza, i było to jedno z najbardziej głębokich i niesamowitych doświadczeń w moim życiu. Podał dobre lekarstwo, a jego podejście jest bardzo profesjonalne, a jednocześnie przyziemne i szamańskie. Jestem wdzięczna za to doświadczenie i gorąco polecam.
Linoy
Silne doświadczenie diety — z podziękowaniami dla Bleza
Byłem na diecie Chiric Sanango z 4 ceremoniami Aya, którymi opiekował się Blez. Było to dla mnie bardzo silne doświadczenie, a kiedy miałem trudności, Blez bardzo pomógł. Ogromne wsparcie i dużo miłości! Cały retreat był bardzo profesjonalnie przeprowadzony w niesamowitym miejscu głęboko w dżungli, ale nie tak daleko, żebym zapomniał, że istnieje świat zewnętrzny. Wiele zmian w moim życiu dzięki temu retretowi. Dziękuję!
Kamil
Świetna osoba, której naprawdę zależy
Poznałam Bleza jako pełnego ciepła facilitatora, któremu naprawdę bardzo zależy na tobie, twoim dobrostanie i procesie uzdrawiania. Nie ma znaczenia, czy musi poświęcić ci więcej czasu, czy nawet pojechać na targ po specjalne rośliny, których potrzebujesz dodatkowo — daje z siebie wszystko, a jego intencja nie jest napędzana pieniędzmi, nie interesują go luksusy. Czuję natomiast, że ma silne poczucie misji, by pomagać tobie i lokalnym ludziom Shipibo oraz wywierać jak najlepszy wpływ na środowisko i planetę. Świetna osoba, gorąco polecam!
Jennifer
GŁĘBOKI UKŁON DLA BLEZA
W tym pięknym miejscu pośrodku Amazonii zanurzyłam się w ciepłej kąpieli miłości. Centrum jest surowe — dokładnie tego potrzebowałam. Bez owijania w bawełnę. Nie oczekuj luksusu ani dobrze zaprojektowanego centrum komercyjnego, gdzie będziesz świętować wakacje. W tym miejscu dostajesz „prawdziwy deal”, dzięki czemu możesz naprawdę się połączyć. Dzięki czystej energii mogłam głęboko wejść w dietę. Z taką miłością te 6 tygodni minęło, zanim się zorientowałam. Choć Matilde już wezwała mnie do zagłębienia się w dietę, byłam tak kochająco prowadzona przez Bleza. Właśnie dzięki jego czystości mogłam się całkowicie poddać. Choć nie jest to łatwe zadanie, które przyjął, wykonuje je z takim oddaniem, bardzo starannie i przemyślanie. Jego siła leży w trosce i podejściu do innych. Z takim zaangażowaniem żyje medycyną — widać to we wszystkim. Kiedy jesteś w jego rękach, wiesz, że zrobi wszystko, by pomóc ci odnaleźć twoją siłę. Naprawdę sprawia, że czujesz się jak w domu podczas swojej diety. Przyjmuje też sugestie i konstruktywną krytykę, co czyni go przykładem dla wielu. Głęboki ukłon za jego udział w całości. Wdzięczna za jego przyjaźń — jest naprawdę wielkim skarbem w świecie medycyny. Robi różnicę. Dziękuję z głębi serca, drogi Blezie.. ♡
Dani
Tak, Blez 🙂
Bycie w dżungli po raz pierwszy w tak surowych warunkach, tylko z medycyną i samym sobą, może być trudne i zaskakujące. Ale z gospodarzem takim jak Blez wszystko było wspaniałe. Bardzo mi pomógł na początku mojej diety, gdy miałem największe wątpliwości. Czułem, że mogę mu zaufać i dzielić się z nim swoimi myślami. Właściwa osoba w tym pięknym miejscu.
[Bez imienia]
Fantastyczny gospodarz
Blez jest wykształconym psychologiem i ma już lata doświadczenia w pracy z roślinami. Ale to tak naprawdę nie ma znaczenia. Liczy się to, że jest świetnym człowiekiem, który sprawi, że będziesz się czuć komfortowo i poprowadzi cię przez to, co będzie najpełniejszym doświadczeniem twojego życia. Brat, którego zawsze chciałeś mieć, nawet jeśli o tym nie wiedziałeś.
Bart
Jak starszy brat 🙂
Chciałabym mieć starszego brata takiego jak Blez. Mój proces diety nie był łatwy i jestem wdzięczna Blezowi za to, że był przy mnie w tej podróży, za jego ramię, delikatną troskę i otwarte serce. Jestem wdzięczna za moją wdzięczność — brzmi to dziwnie, ale to uczucie było jednym z najbardziej uzdrawiających i przepajających podczas mojego procesu. Jesteś piękny, drogi Blezie, leć tak wysoko, jak tylko możesz 🙂 Pozdrowienia i najcieplejsze uściski. T.
Tania
Błażej
Błażej to pierwsza osoba która opowiedziała mi o tym miejscu, zasiała ziarno zmian które pielęgnuję do tej pory. Jako opiekun jest naprawdę zaangażowany, pomocny, zawsze jest kiedy potrzebujesz pogadać, pośmiać się albo wypłakać i wykrzyczeć. Marzył o tym aby to robić i udaje mu się spełnić marzenia.
Magda
Real brother
Przebywając w obozie przez dwa i pół miesiąca, miałem okazję poznać Błażeja po pierwszym miesiącu, po mojej master plant diecie. Jego otwarte serce, hojność oraz postawa bez ściemy i bez dramatów były ważną częścią mojej integracji po diecie. Temu człowiekowi można ufać z zamkniętymi oczami. Dzięki bracie, że jesteś.
Erez
Shipibo Plant Dieta
Brałem/am udział w diecie z roślinami mistrzowskimi Shipibo, prowadzonej przez Bleza w Nauta. Spędziłem/am 11 dni w odosobnieniu, jedząc 2 posiłki dziennie (bez soli, cukru itp., proste jedzenie) i codziennie pijąc roślinę mistrzowską (ajo sacha). Przez 11 dni uczestniczyłem/am w 5 ceremoniach Ayahuaski z 2 szamanami Shipibo — Matildą i Pancho. Blez uczestniczył również jako tłumacz i opiekun. Wszystko, czego doświadczyłem/am przez 2 tygodnie w dżungli, było doświadczeniem zmieniającym życie. Teraz, prawie 1,5 roku później, widzę korzyści i dary, które otrzymałem/am. Jakość mojego życia po prostu znacznie wzrosła. Jestem zdrowszy/a, szczęśliwszy/a, odkryłem/am o sobie znacznie więcej niż kiedykolwiek wcześniej — np. przed retretem nigdy nie śpiewałem/am ani nie grałem/am na żadnym instrumencie, ale podczas mojej diety Blez pożyczył mi swój spacedrum i po jednej z ceremonii po prostu zacząłem/ęłam grać i śpiewać. Teraz potrafię grać na kilku różnych instrumentach i śpiewać, a mimo to czuję, że to dopiero początek moich odkryć. Moje relacje znacznie się poprawiły. Jest tego znacznie, znacznie więcej. Kompletna metamorfoza. Blez wykonał niesamowitą pracę, współtworząc tę piękną przestrzeń do uzdrawiania. Dżungla jest niesamowita, chaty do diety, szamani mieszkają w pobliżu. Wszystko, czego potrzebujesz, jest już na miejscu. Od prostoty do złożoności. Gorąco polecam każdemu, kto chce poznać siebie, uzdrowić się lub po prostu doświadczyć spokoju i radości we wspólnocie z dala od cywilizacji.
Tomasz
Od 2017 roku przeprowadziłem przez procesy ceremonii i master plant dieta ponad 400 osób z Europy, Ameryki i innych części świata. Współtworzyłem od podstaw Psychonauta Foundation, z Tata Mundo budowaliśmy je dosłownie w środku dżungli, krok po kroku.
Razem z moją partnerką tworzymy również nowe miejsce, Wild Souls Aya Lodge. Powstaje w sąsiedztwie Psychonauta Foundation. Od początku budujemy je jako miejsce przyjazne rodzinom, gdzie głęboka praca z medycynami roślinnymi może współistnieć z codziennym życiem, naturą i autentycznymi relacjami.
Nasza córka Zoe przyszła na świat w Sacred Valley. Nasz syn urodził się już w dżungli. Wychowujemy je w tym samym lesie, w którym pracujemy.
Nie jestem szamanem. Jestem pomostem między tradycją, a światem, z którego przychodzisz. Między tym, co wydarzy się w ceremonii, a tym, czym może stać się w Twoim życiu.
Kilka zdjeć wspólnych z ponad 70 poprowadzonych ayahuasca retreat