Ayahuasca pod lupą nauki, co pokazują najnowsze badania?

Przez ostatnie trzydzieści lat nauka zaczęła badać ayahuaskę z rosnącą uwagą. Od lat też obserwuję, jak wokół ayahuaski narastają dwa przeciwstawne obozy: entuzjaści, którzy przypisują jej niemal magiczne właściwości, i sceptycy, którzy widzą w niej jedynie niebezpieczny halucynogen. Obie strony rzadko sięgają po fakty. Nie nakłaniam nikogo do picia ayahuaski ani nie zniechęcam.

Przy doborze badań kierowałem się kilkoma kryteriami. Pierwszy to recenzja naukowa: każde z przytoczonych badań zostało opublikowane w indeksowanym, recenzowanym czasopiśmie naukowym. Drugi to różnorodność metodologiczna. Świadomie wybrałem badania różnego typu, randomizowane kontrolowane, longitudinalne, przekrojowe i neurobiologiczne, żeby dać jak najpełniejszy obraz. Trzeci to aktualność: priorytetem były badania z ostatnich pięciu lat, choć tam, gdzie wcześniejsze badania były przełomowe lub jedyne w swoim rodzaju, nie wahałem się ich włączyć. Czwarty to zakres tematyczny. Zależało mi, żeby pokazać ayahuaskę z możliwie wielu stron: od neurobiologii po osobowość, od uzależnień po PTSD, od badań laboratoryjnych po ceremonialną pracę mistrzów Shipibo.

Czytając ten tekst, pamiętaj że nauka nad ayahuaską jest młoda. Próby badawcze są często małe, metodologie różne, a wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi. To, co mamy, jest obiecujące. Traktuję to opracowanie jako mapę aktualnego stanu wiedzy.

Neurobiologia: co dzieje się w mózgu

Jordi Riba i współpracownicy z Uniwersytetu Autonomicznego w Barcelonie wykazali w badaniach neuroobrazowych (PET), że ayahuasca aktywuje przede wszystkim korę czołową i obszary paralimbiczne, regiony kluczowe dla introspekcji, przetwarzania emocji i integracji doświadczeń. Wzorzec aktywacji jest odmienny od substancji psychostymulujących i uderzająco zbliżony do głębokiej medytacji. Ayahuasca dosłownie przesuwa to, jakie obszary mózgu są „przy głosie”¹.

Co to oznacza w praktyce? Kora czołowa to między innymi centrum naszego krytycznego myślenia, samoświadomości i zdolności do spojrzenia na siebie z dystansem. Obszary paralimbiczne z kolei odpowiadają za przetwarzanie wspomnień emocjonalnych, w tym traumatycznych. Kiedy oba te układy są jednocześnie aktywne i ze sobą rozmawiają, otwiera się rzadkie okno. Możliwość świadomego „dotknięcia” głęboko zakopanych treści emocjonalnych, bez bycia przez nie całkowicie pochłoniętym.

Szczególnie interesujące są badania nad siecią DMN (Default Mode Network), czyli „trybem domyślnym mózgu”. To ta sieć odpowiada za nasze wewnętrzne narracje, ruminacje i sztywne przekonania o sobie. Ayahuasca znacząco wycisza jej aktywność, co naukowcy porównują do „resetu”. Mózg przez pewien czas przestaje działać w utartych schematach. Dla wielu osób to właśnie w tej przerwie od starych wzorców wydarza się coś przełomowego.

Neuroplastyczność: mózg gotowy na zmianę

Harmalina zawarta w Banisteriopsis caapi podnosi poziom BDNF, czyli Brain-Derived Neurotrophic Factor, czynnika wzrostu neuronów, w hipokampie. BDNF jest kluczowym markerem neuroplastyczności. Mózg staje się dosłownie bardziej gotowy do tworzenia nowych połączeń i zmiany utrwalonych wzorców².

Warto wiedzieć, co BDNF robi na co dzień, żeby docenić skalę tego odkrycia. Hipokamp to obszar mózgu odpowiedzialny za pamięć i uczenie się, i jest jednym z niewielu miejsc, gdzie u dorosłego człowieka mogą powstawać nowe neurony. Przewlekły stres i depresja obniżają poziom BDNF i dosłownie zmniejszają hipokamp. Wiele leków antydepresyjnych działa między innymi przez podniesienie BDNF, tyle że efekt pojawia się po tygodniach regularnego stosowania.

Ayahuasca robi to inaczej i szybciej. Zwiększona neuroplastyczność to nie tylko „więcej neuronów”. To stan, w którym mózg jest biologicznie bardziej otwarty na uczenie się, zmianę perspektywy i wychodzenie z głęboko zakodowanych schematów myślenia i zachowania. Tradycja amazońska mówi, że ayahuasca „uczy”. Neurobiologia coraz mocniej to potwierdza.

Depresja oporna na leczenie: przełomowe badania

W 2019 roku Palhano-Fontes i współpracownicy opublikowali w Psychological Medicine pierwsze randomizowane badanie kontrolowane nad ayahuaską. Wykazało ono 82% poprawę u pacjentów z depresją oporną na leczenie po jednorazowym podaniu³.

Trzeba tu podkreślić wagę słów „randomizowane i kontrolowane”. To złoty standard w badaniach klinicznych. Wcześniejsze badania nad ayahuaską były obiecujące, ale brakowało im tej metodologicznej rygorystyczności. To badanie ją miało. I wynik był bezprecedensowy w psychiatrii klinicznej: 82% poprawa po jednej dawce, u pacjentów, którzy nie reagowali na standardowe leczenie farmakologiczne.

Dla porównania: konwencjonalne leki antydepresyjne wykazują skuteczność u około 50 do 60% pacjentów z depresją ogólną, a u pacjentów z depresją oporną na leczenie wyniki są znacznie gorsze. Potrzebują przy tym tygodni regularnego przyjmowania. Ayahuasca zadziałała jednorazowo, szybko i u osób, dla których inne metody zawiodły.

Nie oznacza to oczywiście, że ayahuasca jest „lekiem na depresję”. Badania są jeszcze na wczesnym etapie, próby są małe, a kontekst ceremonialny ma prawdopodobnie ogromne znaczenie. Ale kierunek jest jednoznaczny i trudno go ignorować.

Długoterminowe efekty zdrowia psychicznego: rok po ceremonii

Ruffell i współpracownicy śledzili 66 uczestników ceremonii przez 12 miesięcy w pięciu punktach pomiaru: przed ceremonią, po 7 dniach, po 1, 6 i 12 miesiącach. Po korekcie statystycznej użycie ayahuaski było związane ze zmniejszeniem depresji, lęku, stresu, negatywnego afektu, negatywnej emocjonalności i poczucia wyobcowania od siebie we wszystkich punktach pomiaru przez cały rok obserwacji⁴.

Siłą tego badania jest jego rozpiętość czasowa i liczba mierzonych zmiennych. Nie chodzi tu tylko o „czy czujesz się lepiej”. To twarde skale kliniczne, mierzące konkretne objawy w regularnych odstępach przez rok. Fakt, że poprawa utrzymuje się konsekwentnie we wszystkich pięciu punktach pomiarowych, wyklucza tłumaczenie efektem nowości czy entuzjazmu po ceremonii. Co ważne, badanie obejmowało zarówno osoby z diagnozą depresji lub lęku, jak i osoby zdrowe. Obie grupy odnosiły korzyści, co sugeruje, że ayahuasca działa nie tylko „naprawczo” przy zaburzeniach, ale może wspierać dobrostan psychiczny szerzej.

Uzależnienia: reset mechanizmu głodu

Thomas i współpracownicy przeprowadzili w Kanadzie jedno z pierwszych prospektywnych badań nad ayahuaską jako wsparciem w leczeniu uzależnień. Program łączył cztery dni grupowej psychoterapii z dwiema ceremoniami ayahuaski. W sześciomiesięcznej obserwacji 12 uczestników z różnymi uzależnieniami wykazano statystycznie istotne poprawy w zakresie poczucia nadziei, poczucia sprawczości, uważności i jakości życia. Samodzielnie zgłaszane spożycie alkoholu, tytoniu i kokainy zmalało, przy czym redukcja problematycznego zażywania kokainy była statystycznie istotna. Wszyscy uczestnicy zgłosili pozytywne i trwałe zmiany wynikające z udziału w retreatach⁵.

To badanie pokazuje coś ważnego. Ayahuasca działa na uzależnienia inaczej niż większość terapii. Nie „blokuje” głodu chemicznie, lecz zdaje się działać na głębsze warstwy: emocje i traumy, które często napędzają uzależnienie. Uczestnicy nie tylko pili mniej, czuli się też bardziej sprawczy i pełniejsi sensu. Efekty utrzymywały się sześć miesięcy po ceremoniach, co sugeruje trwałą zmianę, a nie chwilową poprawę nastroju.

Długoletnie stosowanie a funkcje poznawcze i pamięć

Fonseca i współpracownicy z Universidade Federal de São Paulo przeprowadzili w 2025 roku przekrojowe badanie porównujące funkcje poznawcze u trzech grup: doświadczonych użytkowników ayahuaski z ponad 20-letnim stażem, początkujących z mniej niż 3 latami praktyki i grupy kontrolnej nieużywającej ayahuaski. Wszystkie grupy były dopasowane pod względem płci, wieku i poziomu wykształcenia⁶.

Wyniki są szczególnie ważne wobec powszechnych obaw dotyczących długotrwałego stosowania substancji psychoaktywnych. Doświadczeni użytkownicy uzyskali wyniki porównywalne z grupą kontrolną w większości zadań poznawczych, a nawet przewyższyli grupę początkujących w zadaniach oceniających werbalną i wzrokowo-przestrzenną pamięć roboczą. Sugeruje to, że długotrwałe stosowanie ayahuaski nie pogarsza zdolności poznawczych, a może wzmacniać wybrane aspekty pamięci.

W psychiatrii i neurologii pytanie „czy ta substancja niszczy mózg przy długim stosowaniu” jest fundamentalne. Przez lata brakowało odpowiedzi. Teraz mamy twarde dane: osoby używające ayahuaski rytualnie przez ponad dwie dekady nie tylko nie wykazują ubytków poznawczych, ale w pewnych aspektach funkcjonują lepiej niż osoby, które zaczęły niedawno.

Wygaszanie strachu: mechanizm działania w traumie i PTSD

Werle i współpracownicy opublikowali w 2024 roku w British Journal of Pharmacology badanie, które może wyjaśniać, dlaczego ayahuasca pomaga osobom z traumą i PTSD na poziomie neurologicznym. Badacze wykazali, że ayahuasca wzmacnia wygaszanie reakcji lękowych poprzez receptory 5-HT2A i 5-HT1A w korze infralimbicznej⁷.

Kora infralimbiczna to obszar mózgu kluczowy dla procesu zwanego „extinction learning”, czyli uczenia się, że coś, co kiedyś było zagrożeniem, już nim nie jest. U osób z PTSD ten mechanizm jest zaburzony. Mózg „wie”, że niebezpieczeństwo minęło, ale ciało i emocje nadal reagują, jakby było realne. Konwencjonalna terapia ekspozycyjna próbuje „przepisać” te wzorce przez wielokrotne, bezpieczne konfrontacje z bodźcem lękowym. To żmudny i bolesny proces.

Ayahuasca zdaje się biologicznie ułatwiać ten sam proces. Aktywuje dokładnie te receptory i te obszary mózgu, które odpowiadają za „puszczenie” strachu. To nie jest efekt uboczny ani placebo. To konkretny mechanizm neurobiologiczny, który tradycja amazońska opisywała jako „uwolnienie od tego, co ciężkie”, na długo przed powstaniem neuronauki.

PTSD u weteranów wojennych

Weiss i zespół z Johns Hopkins University przeprowadzili pierwsze prospektywne badanie nad ayahuaską u weteranów wojskowych z objawami PTSD. Ośmiu kombatantów uczestniczyło w trzydniowej interwencji z ayahuaską w Ameryce Środkowej. Klinicznie istotną poprawę objawów PTSD wykazało 87,5% uczestników po zakończeniu interwencji, a 70% utrzymało te zmiany w obserwacji trzymiesięcznej. Weterani zgłaszali też znaczącą poprawę nastroju w codziennym życiu, a jako główne korzyści wymieniali głębokie pozytywne emocje, dystansowanie się od własnych myśli i poczucie sensu życia⁸.

PTSD u weteranów to jeden z najtrudniejszych problemów współczesnej psychiatrii. Złote standardy terapii, jak terapia poznawczo-behawioralna, mają wysokie wskaźniki porzucania leczenia i nie pomagają co trzeciemu pacjentowi. To na tym tle wynik tego badania nabiera wagi. Późniejsze porównawcze badanie z 2025 roku wykazało, że ayahuasca dawała nieco większą poprawę objawów PTSD niż psylocybina, co sugeruje, że może mieć specyficzne właściwości pomocne właśnie przy tej diagnozie. Mechanizm jest spójny z tym, co opisują sami weterani. Ayahuasca nie „usuwa” traumatycznych wspomnień. Pozwala spojrzeć na nie z dystansu i nadać im nowe znaczenie, nie będąc przez nie pochłoniętym.

Empatia, kreatywność, dystansowanie się i osobowość

Kiraga i zespół z Uniwersytetu w Maastricht zbadali trwałe efekty jednorazowej ceremonii ayahuaski na szereg cech psychologicznych. Dzień i tydzień po ceremonii wzrosły empatia poznawcza, satysfakcja z życia i umiejętność dystansowania się od własnych myśli. Empatia emocjonalna wzrosła tydzień po ceremonii, a poziom neurotyczności zmalał⁹.

To badanie odpowiada na pytanie, które zadaje sobie wiele osób: czy ayahuasca zmienia człowieka, czy tylko „robi wrażenie na chwilę”? Zmiany mierzalne psychologicznie utrzymują się co najmniej tydzień po jednej ceremonii. Wiele badań wykazało zmiany w strukturze osobowości po naturalnym użyciu ayahuaski: wzrost ugodowości, otwartości, sumienności i ekstrawersji, spadek neurotyczności. Neurotyczność to cecha, która koreluje z depresją, lękiem i trudnościami w relacjach. Jej spadek po jednej ceremonii to wynik, który w psychologii klinicznej uznaje się za bardzo trudny do uzyskania jakąkolwiek inną metodą.

Rola kontekstu ceremonii

Perkins, Bouso i współpracownicy z ICEERS przebadali wpływ kontekstu i otoczenia na zdrowie psychiczne uczestników ceremonii ayahuaski, korzystając z największego zbioru danych kiedykolwiek zebranego na temat picia ayahuaski: 10 836 uczestników z ponad 50 krajów. Dane zbierano między 2017 a 2019 rokiem w sześciu językach, co czyni to badanie wyjątkowo reprezentatywnym na skalę globalną¹⁰.

Kluczowe pytanie badania brzmiało: czy ma znaczenie jak i z kim odbywa się ceremonia? Odpowiedź była jednoznaczna. Autorzy zidentyfikowali szereg istotnych statystycznie powiązań między zmiennymi „set and setting” a pośrednimi i końcowymi wynikami dotyczącymi zdrowia psychicznego i dobrostanu uczestników. Innymi słowy, ta sama ayahuasca działa inaczej w zależności od tego, kto prowadzi ceremonię, w jakim miejscu się odbywa i z jaką intencją uczestnik do niej przychodzi.

Badanie wykazało też, że obecność doświadczonego przewodnika ceremonii, głębokość przeżycia duchowego i jakość integracji po ceremonii były istotnymi predyktorami pozytywnych długoterminowych efektów. To naukowe potwierdzenie czegoś, co tradycja amazońska wiedziała od zawsze. Ayahuasca to nie substancja chemiczna, którą się „bierze”. To doświadczenie, które „się przeżywa”, a jego jakość zależy w ogromnej mierze od przestrzeni, w której się odbywa, i od człowieka, który tę przestrzeń trzyma.

Shipibo, osobowość i jakość życia: największe badanie tego typu w historii (2026)

Badanie oparte na paradygmacie Symetrycznego Globalnego Zdrowia Psychicznego (Sym-GMH) to największe prospektywne badanie longitudinalne w historii badań nad ayahuaską prowadzonych w tradycyjnym kontekście ceremonialnym. Przez 12 miesięcy oceniano wyniki psychologiczne 264 zachodnich uczestników retreatów ayahuaskowych prowadzonych przez mistrzów Shipibo w peruwiańskiej Amazonii. Badano osobowość (NEO-FFI), jakość życia (WHOQOL-BREF), zdolność dystansowania się (EQ-Decentering) i objawy psychiatryczne (SA-45)¹¹.

Wyniki są wyjątkowe na kilku poziomach. Neurotyczność istotnie zmalała, ekstrawersja wzrosła, jakość życia poprawiła się we wszystkich mierzonych domenach przy 12-miesięcznej obserwacji, a zdolność dystansowania się wzrosła istotnie, z umiarkowaną do wysokiej siłą efektu. Najbardziej wymowna jest jedna liczba: 91,7% uczestników zgłosiło długoterminowe korzyści, przede wszystkim w obszarze dobrostanu duchowego, zdrowia psychicznego i osobistego rozwoju.

Po raz pierwszy w tak rygorystyczny i zakrojony na szeroką skalę sposób zbadano efekty ceremonii prowadzonych przez prawdziwych mistrzów Shipibo. Nie terapeutów w klinice, nie zachodnich facylitatorów, ale rdzennych uzdrowicieli pracujących we własnej tradycji, we własnym miejscu, na własnych warunkach. To jest właśnie ten element, który trudno odtworzyć w warunkach laboratoryjnych i który tradycja amazońska uznaje za serce całego procesu. Nauka wreszcie go zmierzyła.

Gdzie nauka i tradycja spotykają się

Przez długi czas nauka i tradycja patrzyły na ayahuaskę zupełnie inaczej. Nauka szukała mechanizmów, tradycja żyła w świecie duchów i roślinnej inteligencji. Dziś dystans między nimi zaczyna się zmniejszać.

Naukowcy coraz częściej przyznają, że tradycja wiedziała. Efekty terapeutyczne ayahuaski, opisywane przez szamanów od wieków, są teraz potwierdzane w badaniach klinicznych. Rola icaros w kierowaniu doświadczeniem znalazła częściowe potwierdzenie w badaniach nad wpływem muzyki na przebieg sesji psychedelicznych. Znaczenie „set and setting”, czyli intencji i otoczenia, jest dziś fundamentem protokołów terapeutycznych.

Żyjemy w czasach, kiedy medycyna zachodnia coraz częściej przyznaje, że czegoś jej brakuje. Antydepresanty pomagają połowie pacjentów. Terapia PTSD ma wskaźniki porzucenia na poziomie jednej trzeciej. Uzależnienia nawracają. Psychiatria szuka nowych narzędzi i zaczyna patrzeć tam, gdzie dotąd nie patrzyła: w kierunku roślin, ceremonii i setek lat empirycznej wiedzy rdzennych ludów Amazonii.

To, co mnie w tych badaniach uderza najbardziej, to nie żaden pojedynczy wynik. To fakt, że nauka, z całym swoim rygorem, sceptycyzmem i wymogiem powtarzalności, zaczyna mówić to samo, co szamani twierdzili już dawno. Uzdrowienie nie dzieje się tylko w głowie. Potrzebuje intencji, przestrzeni i kogoś, kto tę przestrzeń trzyma. Cierpienie, trauma, nie jest defektem chemicznym, który można „naprawić” tabletką. Jest czymś, co domaga się spotkania ze sobą, z tym, co trudne, z tym, co zostało zakopane.

Czy ayahuasca jest odpowiedzią? Nie wiem. Ale pytania, które zadaje, o naturę świadomości, o granice medycyny, o to, co znaczy się uzdrowić, są pytaniami, które warto zadawać. I nauka w końcu zaczyna je traktować poważnie.

To dla mnie wystarczający powód, żeby ten temat zgłębiać.

Źródła

¹ Riba, J., Romero, S., Grasa, E., Mena, E., Carrió, I., Barbanoj, M.J. (2006). Increased frontal and paralimbic activation following ayahuasca, the pan-Amazonian inebriant. Psychopharmacology, 186(1), 93–98. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16575552/

² Galvão-Coelho, N.L. et al. (2020). Modulation of Serum Brain-Derived Neurotrophic Factor by a Single Dose of Ayahuasca: Observation From a Randomized Controlled Trial. Frontiers in Psychology, 10:1234. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31231276/

³ Palhano-Fontes, F., Barreto, D., Onias, H. et al. (2019). Rapid antidepressant effects of the psychedelic ayahuasca in treatment-resistant depression: a randomized placebo-controlled trial. Psychological Medicine, 49(4), 655–663. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29903051/

⁴ Ruffell, S. et al. (2025). Long-Term Mental Health and Wellbeing Outcomes Associated with Naturalistic Ayahuasca Consumption. Journal of Psychoactive Drugs. https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/02791072.2025.2465800

⁵ Thomas, G., Lucas, P., Capler, N.R., Tupper, K.W., Martin, G. (2013). Ayahuasca-Assisted Therapy for Addiction: Results from a Preliminary Observational Study in Canada. Current Drug Abuse Reviews, 6(1), 30–42. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23627784/

⁶ Fonseca, A.M., Dos Santos, R.G., de Medeiros, L.S. et al. (2025). Long-term ayahuasca use is associated with preserved global cognitive function and improved memory: a cross-sectional study with ritual users. European Archives of Psychiatry and Clinical Neuroscience, 275(2), 519–531. https://link.springer.com/article/10.1007/s00406-024-01817-9

⁷ Werle, I. et al. (2024). Ayahuasca-enhanced extinction of fear behaviour: role of infralimbic cortex 5-HT2A and 5-HT1A receptors. British Journal of Pharmacology, 181(11), 1671–1689. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38247180/

⁸ Weiss, B., Dinh-Williams, L.A.L., Beller, N. et al. (2023). Ayahuasca in the Treatment of Posttraumatic Stress Disorder: Mixed-Methods Case Series Evaluation in Military Combat Veterans. Psychological Trauma, 16, S718–S722. https://psycnet.apa.org/doi/10.1037/tra0001625

⁹ Kiraga, M.K., Mason, N.L., Uthaug, M.V. et al. (2021). Persisting Effects of Ayahuasca on Empathy, Creative Thinking, Decentering, Personality, and Well-Being. Frontiers in Pharmacology, 12:721537. https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fphar.2021.721537/full

¹⁰ Perkins, D., Schubert, V., Simonová, H., Tófoli, L.F., Bouso, J.C. et al. (2021). Influence of Context and Setting on the Mental Health and Wellbeing Outcomes of Ayahuasca Drinkers: Results of a Large International Survey. Frontiers in Pharmacology, 12:623979. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33967757/

¹¹ Bouso, J.C. et al. (2026). Symmetrical Global Mental Health (Sym-GMH): Ayahuasca and Shipibo traditional medicine for lasting changes in personality and quality of life. Psychedelics. https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2950484826000111